poniedziałek, 27 lutego 2017

Wielkanoc tuż, tuż...

Kartkowe przygotowania do Świąt Wielkanocnych rozpoczęłam już na początku stycznia. Wena nadal mnie nie opuszczała - zdecydowanie uwielbia, gdy pracujemy razem w nowej "jaskini twórczej", z czego ogromnie się cieszę.

* * *

Choć zima w tym roku - w moim rejonie - nie dała się aż tak mocno we znaki, to jednak nie mogę się już doczekać zimy. I jak pierwsze dwa komplety kartek zrobiłam w barwach pastelowych, delikatnych (relacja wkrótce), tak największą frajdę sprawiło mi zrobienie kartek przy użyciu nowej kolekcji Galerii Papieru "Zaginione witraże".

Niesamowicie intensywne barwy. Kwiatowe motywy. Nowoczesne.

Od razu skojarzyły mi się z tzw. kolorowankami dla dorosłych, których mam kilka w domu, hi hi.

Jako, że w oko wpadł mi też rewelacyjny wielkanocny stempel Stampendous "Penpattern Eggs", pomyślałam, że będzie idealnie pasował do mojej wizji kartek witrażowo-jajkowych. Pomysły natychmiast wpadły mi do głowy. Poniżej pierwszy z nich.

* * *



W związku z tym, że kwiaty są dość spore, pracowałam na bazie kartki B6.

Turkusowe tło w kropki, białe tło w esy-floresy oraz serwetka w kolorze fuksji zostały wycięte przy pomocy maszynki do wykrojników. Cała reszta wycięta została ręcznie zwykłymi nożyczkami, bądź też nożykiem do tapet.

Te mocne kolory to właśnie wspaniałość wspomnianej kolekcji "Zaginione witraże".


To czarno-białe tło wycięłam z kolorowanki dla dorosłych. Stempel odbiłam na papierze do akwarel, początkowo sądząc, że go wymaluję Brush Pen'ami, ale stwierdziłam, że natłok kolorów wtopiłby pisanki w kartkę - stałyby się niewidoczne. Zaryzykowałam pozostawienie tej odbitki w stanie surowym i... efekt szalenie mi się podoba.



Najwięcej czasu zajęło wycięcie motywów florystycznych z gotowego papieru GP, ale nie ma wątpliwości, że była to bardzo relaksująca - choć czasochłonna - praca.

* * *

Niebawem kolejna odsłona wielkanocnych kartek z "Zaginionymi witrażami".

poniedziałek, 13 lutego 2017

Kwiecistwa kartka...

Nigdy nie przypuszczałam, że nowe miejsce do pracy przyniesie mi tyle nowej weny i chęci do tworzenia. W ostatnie wieczory (i wczesne noce) weekendu powstało pięć kartek wielkanocnych...

(tak, tak, nie jestem jedyną, która już dziarsko szykuje się do Wielkiej Nocy)

... jedna walentynkowa oraz jedna urodzinowa. Przetestowałam też nowe media z 13 Arts zakupione w ostatnim czasie, w których się zakochałam i przepadłam z kretesem.

Póki co muszę nadrobić zaległości blogowe i myślę, że skoro nowa pracownia przyniosła nowe natchnienie do "dziergania w papierze", to może i do zrobienia zdjęć też najdzie mnie radosna ochota? Hi hi hi...

* * *


Pozdrawiam i do następnego!