środa, 21 maja 2014

Kartka imieninowa

Uwielbiam kartki okolicznościowe swoim wyglądem różniących się od tradycyjnie wyglądających, dostępnych w sklepach. Jakiś czas temu widziałam gdzieś w Sieci tzw. easel card (czy istnieje odpowiednik tej nazwy w polskim języku?). Projekty kartki bazowej tak mi się spodobały, że postanowiłam kolejną wykonać właśnie w ten sposób. Na szczęście zrobienie bazy okazało się proste jak drut, więc ja - zakręcona z natury - dałam sobie radę.


Za wzorzyste tło posłużyły mi papiery Kalahari Dreams firmy Wild Rose Studio, z kolei widoczne tylko częściowo jednolite tło w kolorze khaki to jeden z papierów kolorowych, pamiętających jeszcze moje czasy szkolne (aż dziw, że ze starości nie rozpadły mi się w rękach).



Zarówno z wierzchu, jak i w środku nie chciałam przesadzić z ozdobami. Wybrałam quillingowe paski w kolorach pasujących do tonacji kartki (tak, tak, jasno-niebieski też tam jest - jako skrzydła motylków).

Każdy kwiatek z innej parafii - najwięcej czasu zabrało mi wykonanie tej niebieskiej niby-róży. Zachciało mi się spróbować pracy z kwiatowym paskiem spiralnym. W dodatku nie takim z prostymi brzegami, a z jednej i drugiej strony łuki płatkowe miał wycięte. Co mnie podkusiło? Nie wiem. Ale przy próbie porządnego skręcenia tego elementu, o mało nie wyszłam z siebie.

Dobrze, że efekt wyszedł zadowalający. Uff!


10 komentarzy:

  1. Niebieskie róże sa najładniejsze :) Wyszła cudnie!! Też mnie zawsze korciły easelowe karteczki albo może sztalugowe ;) Piękna jest :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :)

      Jak już zrobiłam sztalugową kartkę, to stwierdziłam, że dość często będę ją robić. Bazę robi się szybko i łatwo. Muszę tylko potestować papiery z inną gramaturą. Do tej kartki wzięłam jedną bazę kwadratową 240 g/m2 i pół bazy na "okładkę" kartki. I teraz nie wiem, czy papier za gruby, czy mocniej w miejscu zgięcia ją zbigować. Bo jak już się kartkę otworzy i ustawi, to potem nie da się jej ładnie zamknąć - okładka już się nieco odsuwa (o ile rozumiesz, o co mi chodzi, hi hi).

      Usuń
  2. Hej Basiu! Trud się opłacił bo i karteczka i niebieska róża wyszły super :)
    Co do exploding boxa to ja też miałam na początku dylemat jak poprzyklejać życzenia. W każdej wersji pudełeczko na pewno będzie ślicznie wyglądało :) Ja też tworzę dla swojej mamci boxik ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej :)
      Dzięki serdeczne.

      Od tamtej pory jeszcze nie próbowałam skręcać kolejnych różyczek. Do maminego box'a na szczęście nie potrzebuję, bo nie pasowałyby do ogólnego projektu.
      A jeśli chodzi o układ życzeń, to zdecydowałam na przyklejenie ich równolegle do środka, czyli aby "wsio" przeczytać, trzeba będzie kartko-pudełko przekręcić. Decyzja taka, bo na wewnętrzna ścianki box'a przykleiłam ozdobnie zakończone tła i ustawione względem środka wyglądały najlepiej :)

      Usuń
  3. Kwiatki są niestety pracochłonne ale efekt końcowy, super. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak te kwiatki z prostych pasków - nieważne, czy nacinanych, czy nie - robi się dość szybko, tak ta różyczka to naprawdę moja "zmora".
      Ale będę trenować dalej, bo - tak jak piszesz - koniec końców wygląda wyśmienicie :)
      Pozdrawiam!

      Usuń
  4. your work is brilliant and beautiful colors
    Greetings Baukje

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Thank You so much :)

      I decided to use these colors because we celebrate my father's Name's Day in Spring, so they match perfectly.

      Have a nice weekend :)

      Usuń
  5. no no ;-)
    coraz bardziej mnie zadziwiasz

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tam, od razu "zadziwiasz".

      I tak, jak patrzę nieraz na kartki innych osób (na przenośny dysk zrzuciłam sobie kilka... eee... kilkanaście... ekhm... a może kilkaset, he he... pomysłowych kartek dla łatwiejszego poszukiwania inspiracji), to mam ochotę schować głowę w karton i się nie pokazywać z moją amatorszczyzną.

      Ale... hmm... po totalnym oblaniu się rumieńcem gdzieś tam w środku przychodzi myśl, że jednak się rozwijam, jest coraz lepiej i w końcu uda mi się rozwinąć na tyle, by już tak krytycznie siebie samej nie oceniać :D

      Usuń