wtorek, 27 maja 2014

Wybuchające pudełko na Dzień Mamy

Ta z pozoru skomplikowana forma kartki okolicznościowej chodziła mi po głowie już od dłuższego czasu. Zabrałam się do zrobienia tzw. wybuchającego pudełka już na początku kwietnia z okazji nadchodzących urodzin mojego Dziadka. Uciekający w zastraszającym tempie czas nie pozwolił jednak na ukończenie box'a. Rozpoczęty projekt musiał poczekać na lepszy moment i ostatecznie dokończę go na Dzień Ojca.

Pudełkowa forma kartki mimo wszystko zalegała gdzieś tam w zakamarkach mojej głowy. Akurat chciałam przetestować ponacinane płatkowo paski quillingowe, a że w maju jest przecież Dzień Mamy, a wszystkie mamy kochają kwiaty...

* * *

Pudełki nie wyszło idealnie. Jakby się dobrze przyjrzeć, to widać drobne mankamenty. W dodatku mogłam jednak jeden z tagów przykleić w tym samym kierunku, co pozostałe. Pomimo pierwotnego pomysłu, który został wykorzystany i nie wygląda wcale tak tragicznie czy niepoprawnie. Następnym razem jednak zachowam całkowitą symetrię.

Oto, jak się prezentuje gotowy box:








* * *

Nie mogę się doczekać, by ukończyć to pierwsze pudełko z okazji Dnia Taty.

4 komentarze:

  1. Cudnie zrobiłaś te prezenciki na stoliku, rewelacja. Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Chciałam coś na tym stoliku zrobić. Kolejne kwiaty odpadają, bo co za dużo to zabierze Urząd Skarbowy;)
      Miał być pręgowany kotek, ale nie wychodził mi wcale. Padło więc na prezenty. Ot, tak symbolicznie.

      Usuń
  2. a te prezenciki to jak zrobiłaś ?????

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prezent zielony to skręcony zielony pasek (długość ok. 50 cm, szerokość 1 cm, gramatura chyba 160 g/m2), uformowany potem w kwadrat.
      Prezent niebieski to pasek tej samej długości i gramatury, ale szerokości 0,5 cm.
      Potem owinęłam cienkim paskiem, by wyglądało na tasiemki, dorobiłam małe łezki, które przykleiłam w formie kokardy i voila! :D

      Usuń