piątek, 19 września 2014

Ślubny exploding box z etykietką

Na początku wakacji poproszono mnie o zrobienie ślubnego exploding box'a. W związku z tym, że miałam aż dwa i pół miesiąca na zrobienie upominku, przez długi czas planowałam zrobić wszystko w dość nowoczesnym stylu i odważnych, wyrazistych kolorach. Nie mogłam jednak dobrać odpowiedniej tonacji papieru - moje przydasie się do tego nie nadawały, a żadne znane mi sklepowe towary mnie nie zadowalały. Na jakiś czas dałam sobie spokój z tym projektem i zajęłam się innymi. Wyszło mi to na dobre, bo przy okazji porządkowania papierów natknęłam się na przepiękną kolekcję:
Papermania - Capsule Collection - "Eau De Nil" - zestaw papierów

oraz na jeden jedyny w moim posiadaniu papier:

Do tego najcudowniejsze serwetki na świecie:
Papermania - Capsule Collection - "Eau De Nil"

i już wizja całego pudełka pojawiła się w mojej głowie. Czym prędzej przystąpiłam do pracy.

Najwięcej czasu zajęło mi wycięcie szablonu pudełka i pokrywki z dwóch arkuszy kartonu 30 cm x 30 cm (nigdy jeszcze nie próbowałam pracować na gotowej bazie, każdy dotychczasowy box powstawał od początku do końca dzięki moim trzęsącym się dłoniom).

Aby ozdoby nie zlewały się ze sobą, postawiłam na kontrastujące z powyższymi kolory kwiatów oraz tekturowe wycinanki (rzeźbiona ramka, obrączki oraz tańczącą parę - panna młoda trenowała kiedyś tańce towarzyskie). Całości dopełniły półperełki w podobnym odcieniu jak jasnoniebieski papier. Do tagu doczepiłam białą, szyfonową wstążkę, bo ze względów bezpieczeństwa box'a włożyłam je do celofanu i przewiązałam wstążką z tagiem.








sobota, 13 września 2014

Quillingowa Wymianka Wakacyjna 2014

Po raz drugi miałam ogromną przyjemność uczestniczenia w tzw. quillingowej wymianie. Tym razem Kasia ogłosiła:




* * *


Długo nie miałam pomysłów, co wymyślić. Bardzo mi zależało na tym, by zrobić coś, co będzie się jednoznacznie kojarzyło z wakacjami. Tylko co?

Postawiłam na tegoroczne wspomnienia, czyli...



Wprawdzie podczas odbytej wizyty w oceanarium nie spotkaliśmy kraba budującego zamki z piasku, ale oprócz akcentu wakacyjnego zależało mi też na jakimś humorystycznym elemencie. W tej kartce postawiłam własnie na zdolnego kraba-budowniczego.




Z kolei druga kartka to dowód na to, że bez zagranicznych wojaży też można spędzić miło urlop - czyli puszczanie latawców na spokojnym wiejskim odludziu. Jako, że kot jest także członkiem naszej rodziny, tutaj tez nie mogło go zabraknąć.

Oprócz kartek w pudełkach przygotowałam też całe mnóstwo przydasi. Głównie w kolorystyce bożonarodzeniowej. Nie wiem, jak wy, ale ja już od dwóch miesięcy dzielnie dziergam wigilijne kartki okolicznościowe...


* * *


Oczywiście - jak to bywa w wymianach - zostałam obdarowana równie przepięknymi niespodziankami:


 oraz:



Obu koleżankom bardzo serdecznie dziękuję.

piątek, 5 września 2014

Kartkowy misz-masz

Osobiście stwierdzam, że najgorsze w zabawie w rękodzieło jest robienie zdjęć. Nie umiem ich robić, nie mam zbyt dobrego sprzętu (mój staruszek aparat odmawia posłuszeństwa), w domu nie mam odpowiedniego oświetlenia i... w ogóle szkoda mi czasu na "focenie", gdy mogę wtedy porobić coś bardziej pożytecznego, hi hi. Zatem albo nad tym popracuję, albo zatrudnię jakiegoś profesjonalnego fotografa. Bo moje zdjęcia w ogóle mi się nie podobają, ech...

* * *

Jakiś czas temu zrobiłam kartkę z podziękowaniami dla pewnej osoby, która wyświadczyła mi przysługę.



* * *

W ostatnim miesiącu powstała też kartka urodzinowa.


* * *

Oraz kartka imieninowa.


* * *

Aktualnie pracuję nad kartkami... bożonarodzeniowymi. Niby do świąt jeszcze daleko, ale znając życie - ani się obejrzę, a już będzie grudzień.

Na tą chwilę gotowych kartek w liczbie: 49 czeka na sesję zdjęciową.