poniedziałek, 28 grudnia 2015

Ciemne barwy nie tylko dla panów...

Bo kto powiedział, że ciemne kolory zarezerwowane są wyłącznie dla mężczyzn? Rozumiem trochę ten stereotyp, gdyż w większości przypadków osoba zamawiająca kartkę dla pani chce, by była w jasnych, pastelowych tonacjach. Co od razu kojarzy się z niepoprawnym romantyzmem. A przecież upominek dla kobiety można wykonać stawiając na odważne kolory. Ja postawiłam na czerń i róż z odrobiną brudnej zieleni khaki oraz bieli.


Kwadratowa baza w rozmiarze 15 cm x 15 cm jest ostatnio moją ulubioną. Skorzystałam z zestawu papierów "Tigerlilly" Kaisercraft tej właśnie wielkości do wykonania tła, środka serwetki oraz ozdobnego tagu. Białe liście ("Massa Leaf Outline" Poppystamps) oraz napis ("Dla Ciebie" Rosy Owl) wycięłam w papierze wizytówkowym.

Zarówno kwiaty różowe, jak i zielony wykonałam z papieru czerpanego przy użyciu wykrojników: Sizzix Bigz - Camellia 659242 oraz Spellbinders - Carnation Creation S5-049. Tekturowa ramka to produkt: "Ramka Irmina" Crafty Moly. Do tego kilka półperełek w kolorze brudnej zieleni, pasującej do kwiatka oraz pręcikowe środki do kwiatów różowych.


Dodam jeszcze, że powyższa kartka powstała przy pomocy mapki Cardabilities #123:



poniedziałek, 21 grudnia 2015

Pamiątka z okazji Prymicji

Na początku grudnia poproszono mnie o wykonanie kartki na zbliżającą się prymicję*. Z ogromną radością zamówienie przyjęłam i ponownie od razu wiedziałam, co i jak.

Kilka dni przedtem otrzymałam wspomniane w poprzednim poście wykrojniki i stemple Heartfelt Creations w kształcie kwiatów i liści - nie mogłam się doczekać, by je użyć nie tylko do domowych testów.


Do wykonania bazy użyłam papierów "Celebration" polskiej firmy UHK Gallery. Na listki także posłużył mi papier "uhaków" - "Sunday Morning" z kolekcji Weekend - mój absolutny numer jeden, jeśli chodzi o papier do wykonania liści. Kwiaty i liście ostemplowałam odpowiednio tuszami: "Iced Spruce" Rander oraz "Moss Lawn" Prima.W rogu wycięłam ozdobny ażur (Distressed Addington Collage firmy Memory Box). Do tego napisy na tagach, półperełki i tak powstał elegancki komplet.





* - pierwszą Mszę Świętą odprawianą przez świeżo wyświęconego kapłana

czwartek, 17 grudnia 2015

Urodziny z muzyką w tle

Wysoka - jak na grudzień - temperatura i jesienne deszcze nie nastrajają człowieka do zbliżających się Świąt Bożego Narodzenia. Końcówka roku to przeważnie same kartki świąteczne, ale w tym sezonie trafiło się też kilka zamówień na pamiątki z okazji innych okoliczności.

Jedną z takich prac jest kartka urodzinowa, do której dołączony będzie "muzyczny" prezent. W związku z tym, że tuż po własnych imieninach stałam się szczęśliwą posiadaczką kwiatowo-liściastych zestawów wykrojników i stempli Hearftfelt Creations (zakochałam się w nich!), postanowiłam jak najszybciej je wypróbować. I wbrew nadchodzącej zimie (w dość jesiennym stylu, przynajmniej u mnie) wykonałam iście wiosenną kartkę:


Baza kartki ma wymiary 15 x 15 cm. W całości została wykonana z papierów "Usłane różami II" Galerii Papieru oraz białego papieru wizytówkowego. Brzegi bazy wytuszowałam Mini Distress'em "Squeezed Lemonade". Z kolei detale na płatkach kwiatów i liściach ostemplowałam wspomnianymi produktami Heartfelt Creations przy użyciu Mini Distress'ów "Shaded Lilac" oraz "Mowed Lawn". Celowo użyłam papieru już kolorowego, by wzory kwiatów i liści delikatnie uwidocznić odpowiednimi barwami tuszów.


Biała serwetka w centralnej części kartki powstała z pomocą wykrojnika Spellbinders "Majestic Labels One", z kolei żółte wypełnienie to jeden z podstawowych Labels One. Podwójna warstwa nutek to mój ukochany Memory Box "Virtuoso Music". No i napis, czyli nasz uwielbiany, rodzimy Rosy Owl.


Przyznam, że troszkę obawiałam się "moich" środków kwiatowych. Chciałam je wykonać w całości z papieru, coś na kształt pełnej róży (czy są w kolorze lawendowym? Hi, hi). A w moich niezgrabnych paluchach nie zawsze wszystko wychodzi tak, jak powinno. Nie chciałabym jednak udawać fałszywie skromnej i powiem, że mnie osobiście ta kartka bardzo się podoba.

poniedziałek, 14 grudnia 2015

Zimowe opowieści ze zwierzakami i robótkami na drutach w tle...

W zestaw papierów "Winter Tales" GOscrap zaopatrzyłam się rok temu tuż po Bożym Narodzeniu. Można by pomyśleć: "na co komu świąteczne papiery po świętach?". Ale ta kolekcja jest tak urocza i przytulna, że stała się moim must have. I choć czekałam kolejne dwanaście miesięcy, by wziąć je w swoje łapki - warto było. Wymyślanie i tworzenie kartek przy udziale TYCH papierów dało mi dotychczas najwięcej frajdy.

Oto, co powstało:













poniedziałek, 7 grudnia 2015

Lampion adwentowy

Gdy w przedszkolu mojej Latorośli ogłoszono konkurs na lampion adwentowy, pomysł od razu wpadł mi do głowy. Rzadko się zdarza, że cały plan pracy oraz wymarzony efekt końcowy pojawia się w myślach natychmiast. Tu jednak było naprawdę błyskawicznie. Typowe: pach, pach, pach, pozamiatane!

Właściwie całość lampionu zrobiona jest z papieru. No, może jedynie sznurek i wymienna świeczka na baterię to nie papier, hi hi. Niemniej bazę lampionu najpierw rozrysowałam sobie na trzech arkuszach kartonu 30 x 30 cm (ściany mają ok 12 x 16 cm). Później tak samo zrobiłam z papierem szarym (Galeria Papieru "Aż nastanie świt 05") oraz brązowym "deskowym" (Galeria Papieru "Kolorowa Łąka 06"). Także z szarego papieru wycięłam elementy, które posłużyły jako ozdoby witrażów lampionu: krzyżyk, świąteczne świeczki z ostrokrzewem oraz ażurowe, "diamentowe" tło.

Nie miałam w zanadrzu kalki typowej do zrobienia szyb w lampionie, ale pomyślałam sobie, że równie dobrze mogę wykorzystać kalkę techniczną, której zawsze w domu mam pod dostatkiem. Ta opcja nawet bardziej mi się podobała, bo kalka techniczna jest na tyle sztywna, że dziecko palcem nie przebije, a jednocześnie jest "mleczna" i w środku nic - oprócz blasku światła - widać nie będzie: żadnych miejsc klejeń itp. Kalkę do okienek wkleiłam między papier bazowy a kolorowy.



Dylemat miałam z zamknięciem daszku i miejscem umocowania sznurka. Nie chciałam robić lampionu na czymś w rodzaju "kijka", trzonku do trzymania. Marzył mi się lampion na sznurku, łańcuszku, taki "do machania", hi hi. Ostatecznie jedną z czterech połaci dachu zrobiłam ruchomą, nie przykleiłam jej do sąsiadujących z nią dwóch kolejnych stron daszku. Tędy zatem można było spokojnie wkładać i wykładać świeczkę - bez uszczerbku na "zdrowiu" lampionu. Sznureczek przeciągnęłam przez minimalne dziurki w szczycie dachu.

Jako, że nie chciałam przytwierdzać świeczki na stałe, postanowiłam podstawę wyciąć z grubego kartonu. W środku odrysowałam obwód świeczki i tą część wycięłam, by wyszło coś na kształt kontaktu (denko lampionu) i wtyczki (świeczka). Ten patent był świetny, bo zapewniał stabilność lampki w środku i wygodę w jej wyjmowaniu.


Nie chciałam przesadzać z ilością ozdób na zewnątrz. Postawiłam więc na kilka gwiazd betlejemskich w kolorze czerwonym oraz liście i gałązki iglaste w kilku odcieniach zieleni. Umieściłam je w dwóch miejscach: po przekątnej.


Z dumą mogę oznajmić, że za powyższy lampion otrzymaliśmy w przedszkolu Latorośli wyróżnienie. Ach!

czwartek, 26 listopada 2015

Świąteczne przygotowania

W tym roku jakoś ciężko było mi zabrać się do pracy nad kartkami świątecznymi. Jednego dnia pomysłów było sporo, ale brakowało czasu. Innego czasu było nadto, ale nie podobało mi się nic, czego się dotknęłam. Trzeba było jednak zakasać rękawy i zmusić do pracy.

Oto, co powstało:



Kartka powstała w moim ulubionym od miesięcy formacie: B6. W całości została wykonana z zestawu papierów Dovecraft. Gwiazda Betlejemska (poinsecja) została wycięta wykrojnikiem Spellbinders. Dodałam ramkę tekturkową, którą pocięłam i z niej utworzyłam border. Do tego każde tekturowy napis z elegancką czcionką. Brzegi obydwu warstw kartki oraz listków delikatnie wytuszowałam. Ostatecznie zdecydowałam się także na kilka kropli perełek w płynie.


poniedziałek, 16 listopada 2015

Rubinowe Gody

Od dawna miałam w posiadaniu papiery z serii Kolorowa Łąka firmy Galeria Papieru, których to przez długie miesiące było mi szkoda ciąć. W końcu jednak coś trzeba było z nimi zrobić - nadarzyła się bowiem okazja: dostałam zamówienie na kartkę na czterdziestą rocznicę ślubu, zwaną rubinową.


Poza tymi cudownymi papierami użyłam także tekturkę - ramkę, którą przecięłam na pół, by uzyskać tzw. border. Dołączyłam do kartki kwiaty w barwach zbliżonych do kolorów kwiatów na papierze, kilka drobnych perełek w płynie oraz ozdobne tagi: zielony okrągły oraz w formie chorągiewki - z napisem.


czwartek, 29 października 2015

Z modnym turkusem na 5. rocznicę ślubu

Pierwszy raz przyszło mi pracować ze zdjęciem. Poproszono mnie bowiem o wykonanie kartki z wkomponowanym w całość zdjęciem pary jubilatów.

Jako, że fotka nie przedstawiała sceny ślubnej, a pochodziła najprawdopodobniej z wakacji, postanowiłam stworzyć coś w letnich barwach. Po raz kolejny postawiłam na "Piękny umysł" Galerii Papieru, z którego to wybrałam papiery w miarę jednolite. Z wielką przyjemnością też przetestowałam ramki i etykietki Spellbinders tuż po wymianie łożysk w maszynce (ach! teraz za jednym pociągnięciem tnie jak brzytwa!). Dobrałam dość sporej wielkości róże w barwie żółtej oraz ciemno-herbacianej, a także kilka łodyżek białego wrzosu dla bukietowego kontrastu.




Ze względu na wielkość kwiatów, przez które kartka nie zmieściłaby się w standardowej kopercie, z arkusza papieru 30 cm x 30 cm wycięłam kopertę przestrzenną. Całość przewiązałam turkusową satynową wstążką.

czwartek, 22 października 2015

Jak szaleć, to szaleć, czyli kolejna 60-tka.

Jeszcze się nie zdarzyło - choć tworzeniem kartek zajmuję się stosunkowo od niedawna - by w tak krótkim czasie było tak duże zapotrzebowanie na kartki z okazji sześćdziesiątych urodzin. To miała być ostatnia, ale... w międzyczasie przyjęłam zamówienie na kolejną. Będzie zatem (przynajmniej) jeszcze jedna.

Tymczasem prezentuję moją ulubioną na wspomnianą okazję.



Powstała na bazie kwadratu do mapki Cardabilities #110. Szalenie spodobało mi się wybranie ciemnego tła, bo przecież ciemne kolory - tutaj nawet czarny, choć z domieszką esów-floresów w jasnej barwie - nie są takie straszne. Do tego bukiet kwiatów w kolorach vintage i kilka drobnych ozdobników.


czwartek, 15 października 2015

Kolejna, okrągła rocznica urodzin.

Jesienią rządzą sześćdziesiątki!

Przedstawiam poniżej trzecią już kartkę z okazji 60. urodzin. Tym razem dla mężczyzny.


Powstała na bazie kwadratowej z papierami o surowej kolorystyce. Liście i kwiaty wykonane metodą quilling'u.

wtorek, 13 października 2015

Kartka z okazji rocznicy ślubu

Jakiś czas temu poproszono mnie o wykonanie kartki na 35. rocznicę ślubu. Kartka miała być prosta, ale jednocześnie elegancka.

Rzadko kiedy wykonuję prace w formacie DL, najlepiej czuję się jednak w kartkach kwadratowych, bądź formatu B6. Przyznam jednak, że robienie poniższego kompletu (bo i jest też pudełko) sprawiło mi wiele przyjemności.



piątek, 9 października 2015

Różane urodziny

Dzisiejsza praca to kartka z okazji 60. rocznicy urodzin.


Praca powstała na archiwalnej mapce Cardabilities #121.

Tym razem zdecydowałam się na kwiaty i listki zrobione z papieru czerpanego. Jako, że quillingowe róże nie wychodzą mi tak, jakbym chciała, dlatego nawet nie zabierałam się za dobór kolorystyczny pasków.


W bukiecie widoczne są też pręciki z matowymi końcówkami. Po raz pierwszy użyłam też wstążki typu vintage i przyznam, że szalenie podobają mi się możliwości związane z ich użytkowaniem.

Choć początkowy zamiar był taki, by wykonać rozbudowany napis okolicznościowy, jednak w trakcie prac plan uległ zmianie i na białą etykietkę wstawiłam wyłącznie ozdobną 60-tkę.


wtorek, 6 października 2015

Pożegnalne wyzwanie Cardabilities

Z ogromnym żalem przeczytałam ostatnio wiadomość, jakoby Cardabilities kończyło swoją działalność. Kolejne wyzwania z mapkami były niezwykle motywujące i inspirujące. Jako osoba, która jeszcze uczy się kartkowania, pocieszam się myślą, że z mapek nadal będzie można korzystać w swoich pracach. Na pewno nie omieszkam...

* * *

Tymczasem przedstawiam moją pracę na wyzwanie z mapką Cardabilities 132:



Jak poprzednimi razami (tak to się pisze?) nie mogłam się oprzeć quilling'owi. Czasu było wprawdzie niewiele, więc zdecydowałam się na wykonanie tych uroczych kwiatków podpatrzonych u Kasi Wojtasik z Art Life (zachęcam do zaglądania: mnie szczęka opada przy każdej kolejnej pracy Kasi).

Postawiłam na delikatne kolory. Tym razem też skusiłam się na pastelowe barwy listków i przyznam, że w ostatecznym rozrachunku wyglądają naprawdę ładniej, jak gdybym miała skręcić listki w bardziej intensywnej barwie. Jestem z tej kartki wyjątkowo zadowolona.

Kartka powstała na podstawie poniższej mapki i tym samym zgłaszam ją na wspomniane wyzwanie Cardabilities 132: