Wybuchające pudełko na Dzień Mamy

wtorek, 27 maja 2014

Ta z pozoru skomplikowana forma kartki okolicznościowej chodziła mi po głowie już od dłuższego czasu. Zabrałam się do zrobienia tzw. wybuchającego pudełka już na początku kwietnia z okazji nadchodzących urodzin mojego Dziadka. Uciekający w zastraszającym tempie czas nie pozwolił jednak na ukończenie box'a. Rozpoczęty projekt musiał poczekać na lepszy moment i ostatecznie dokończę go na Dzień Ojca.

Pudełkowa forma kartki mimo wszystko zalegała gdzieś tam w zakamarkach mojej głowy. Akurat chciałam przetestować ponacinane płatkowo paski quillingowe, a że w maju jest przecież Dzień Mamy, a wszystkie mamy kochają kwiaty...

* * *

Pudełki nie wyszło idealnie. Jakby się dobrze przyjrzeć, to widać drobne mankamenty. W dodatku mogłam jednak jeden z tagów przykleić w tym samym kierunku, co pozostałe. Pomimo pierwotnego pomysłu, który został wykorzystany i nie wygląda wcale tak tragicznie czy niepoprawnie. Następnym razem jednak zachowam całkowitą symetrię.

Oto, jak się prezentuje gotowy box:








* * *

Nie mogę się doczekać, by ukończyć to pierwsze pudełko z okazji Dnia Taty.

Kartka imieninowa

środa, 21 maja 2014

Uwielbiam kartki okolicznościowe swoim wyglądem różniących się od tradycyjnie wyglądających, dostępnych w sklepach. Jakiś czas temu widziałam gdzieś w Sieci tzw. easel card (czy istnieje odpowiednik tej nazwy w polskim języku?). Projekty kartki bazowej tak mi się spodobały, że postanowiłam kolejną wykonać właśnie w ten sposób. Na szczęście zrobienie bazy okazało się proste jak drut, więc ja - zakręcona z natury - dałam sobie radę.


Za wzorzyste tło posłużyły mi papiery Kalahari Dreams firmy Wild Rose Studio, z kolei widoczne tylko częściowo jednolite tło w kolorze khaki to jeden z papierów kolorowych, pamiętających jeszcze moje czasy szkolne (aż dziw, że ze starości nie rozpadły mi się w rękach).



Zarówno z wierzchu, jak i w środku nie chciałam przesadzić z ozdobami. Wybrałam quillingowe paski w kolorach pasujących do tonacji kartki (tak, tak, jasno-niebieski też tam jest - jako skrzydła motylków).

Każdy kwiatek z innej parafii - najwięcej czasu zabrało mi wykonanie tej niebieskiej niby-róży. Zachciało mi się spróbować pracy z kwiatowym paskiem spiralnym. W dodatku nie takim z prostymi brzegami, a z jednej i drugiej strony łuki płatkowe miał wycięte. Co mnie podkusiło? Nie wiem. Ale przy próbie porządnego skręcenia tego elementu, o mało nie wyszłam z siebie.

Dobrze, że efekt wyszedł zadowalający. Uff!


 
FREE BLOGGER TEMPLATE BY DESIGNER BLOGS