Kartka i album w pudełku z okazji narodzin dziecka

poniedziałek, 15 czerwca 2015

Wprawdzie już kiedyś robiłam jeden album, ale był on przeznaczony dla mnie, a także był szalenie prymitywny i pozostawiał wiele do życzenia, że przyznam szczerze, iż dopiero teraz czuję się jak debiutantka w tej formie rękodzieła.

Ciut wcześniej jednak wykonałam kartkę (format A5) z tej samej okazji - narodziny dziecka. Choć oba prezenty-niespodzianki były wręczane w dwóch terminach, to jednak szkoda, że nie zrobiłam ich w tym samym stylu, z tymi samymi papierami.


Papiery różowe w tle to "Babski wieczór" firmy Piątek 13go. Serwetki pochodzą odpowiednio z zestawu Oval Majesty oraz Gold Elements firmy Spellbinders. Wózeczek przybył do mnie przy okazji scrapowo-quillinowej wymiany (nareszcie doczekał się użycia). Do tego własnoręcznie zawiązana kokardka oraz quillingowe kwiaty.

Kombinowałam coś z napisem, jednak ostatecznie stwierdziłam, że tak jest lepiej.

* * *

Album to już inna para kaloszy.

Powstał na bazie albumowej 20 x 20 cm z przekładkami pergaminowymi firmy Studio75. Pierwsze skrzypce gra zestaw papierów "Balonik dla siostrzyczki" firmy Galeria Papieru oraz zielone paski papierowe tej samej firmy (w środku albumu). Po naszkicowaniu zarysu projektu zaopatrzyłam się w tekturki w Crafty Moly (na moje życzenie jeden napis zmieniono i do metryczki dodano jedno słowo - dziękuję!), Wycinance oraz Scrapińcu. Do tego złote narożniki, quillingowe paski w pastelowych kolorach, żółta tasiemka oraz wykrojnik typu ściegi firmy Paper Smooches (sprowadzony na moje specjalne zamówienie przez Sklepik Na Strychu - dziękuję!).

(postawiłam na prostotę i niedużą liczbę warstw ozdób na okładce z tej przyczyny, iż całość chciałam zapakować jeszcze w pudełko)

(wybór albumu z pergaminowymi przekładkami był jednak strzałem w dziesiątkę)

(za miejsce na wpisanie danych posłużył papier 10 x 15 cm z serii "Jutrzenka" Galerii Papieru)

(w miejscu nałożenia się dwóch rodzajów papieru widać efekt nacięcia kartki wspomnianym wykrojnikiem ściegowym)



















(okładki albumu, poza sprężynami, spięte są także żółtą tasiemką, którą na końcach, po zamknięciu albumu, można zawiązać)

Jako, że wymieniałam białą sprężynę na większy o 1 cm rozmiar, musiałam także zmienić pierwotne pudełko. Okazało się bowiem, że album minimalnie mi się nie zmieści. Jedyne pudełko w poszukiwanym przeze mnie rozmiarze było zrobione z papieru kraftowego (na przyszłość muszę zaopatrzyć się w karton wielkoformatowy i spróbować sama takie pudełko skroić). Trzeba je było więc w całości ładnie obkleić - zarówno na wierzchu, jak i w środku oraz od spodu.



 
FREE BLOGGER TEMPLATE BY DESIGNER BLOGS