Zaległy ślubny box...

wtorek, 22 listopada 2016

Trzeba przyznać, że przeprowadzka może człowieka wykończyć. Zmęczenie chaosem da się zniwelować długim snem, ale z drugiej strony, kiedy człowiek ma się zabrać za nadrobienie blogowych zaległości? Bo te mam ogromne...

* * *

Poniższy exploding box to chyba moja ulubiona tegoroczna praca. Nie wiem, czy to z powodu papierów "Jak we śnie" Galerii Papieru, które kocham przeogromnie. A może chodzi o pracę ślubną, a cóż jest piękniejszego od ślubnych ceremonii? Może kolorowe kwiaty albo ażurowy tort na środku. Albo lubię tą pracę za całokształt (mało skromnie zabrzmiało, przepraszam).

Krótko mówiąc: przygotowywanie tej ślubnej pamiątki sprawiło mi dużo radości.




Nietypowa przesyłka...

sobota, 22 października 2016

Ciężko jest zapanować nad chaosem przeprowadzkowym, gdy do ogarnięcia są też codzienne sprawy: praca, dziecko, zajęcia pozaszkolne itp. - szczególnie, gdy jedyną odskocznią od życia jest czytanie bądź próba tworzenia kolejnych kartek (o, mamo! niedługo święta!)...

Jakiś czas temu postanowiłam, że przyszła pora na stemple i kolorowanie ich odbitek. Szalenie podobają mi się kartki na pozór minimalistyczne, wykonane właśnie przy użyciu stempli. No i od dziecka lubiłam kolorować (tak, jestem jedną z tych wariatek, która kupiła sobie kilka kolorowanek dla dorosłych).

Jako, że od lat zakochana jestem we wzornictwie produktów firmy Memory Box oraz Poppy Stamps, po przeliczeniu zaskórników kupiłam kilka zestawów stempli - już z myślą o świętach, ale niektóre pasują też na inne okazje, co będzie można obejrzeć poniżej. W oko wpadło też kilka produktów Lawn Fawn oraz uwielbianego przeze mnie Paper Smooches i... jestem zwarta i gotowa do przygotowań świąteczno-kartkowych.

W moich stemplowych zakupach niesamowicie pomogli mi (spełniając moje zachcianki, hi hi) sympatyczni pracownicy jednego ze sklepów scrapowych. Właściwie zawsze mogłam liczyć na ich życzliwość, profesjonalizm, rzetelność i... ekspresowe paczki*.

* - któregoś razu znajomy kurier, gdy wręczał mi kolejną przesyłkę (w charakterystycznym pudełku z papierami 30x30), stwierdził, że "te pizze to lepiej zamawiać bezpośrednio w pizzerii, bo ta jest już znowu zimna" ;-)

Postanowiłam więc wykonać coś w podziękowaniu i... dorzucić coś ekstra od zadowolonej klientki, hi hi...


Cała kartka - poza bazą, dymkiem oraz papierem z "wkładki" - powstała z papieru akwarelowego "Imagine" Canson. Tuszami "Distress" Ranger Ink wycieniowałam niebo oraz trawę, którą później wycięłam brzegowymi wykrojnikami MB z nacięciami. Ćwierkające wróble są częścią zestawu stempli Lawn Fawn, natomiast przeuroczy kot pochodzi ze świątecznego kompletu stempli MB/PS. Wszystkie wypełnienia pokolorowałam brush pen'ami "Clean Color" ZIG Kuretake.


Mordka kotka wydawała mi się tak przeurocza, więc stwierdziłam, że spokojnie może przejść obok wróbli bez chęci zaatakowania ich, hi hi. A może jego sympatyczny uśmiech jest efektem tego, że kot dokądś zmierza...


W środku kartki ponownie kotek z doklejonym serduszkiem i resztą napisu.

Te cukierki ze zdjęcia zaczerpniętego z fejsbukowego postu Sklepiku Na Strychu (ja, rasowa gapa, nie cyknęłam zdjęć wnętrza kartki; jak mogłam zapomnieć o kociaku?) to... także część przesyłki - to jest właśnie to "coś ekstra". Pomyślałam bowiem, że na te jesienne, często bure i ponure dni, pracującej jak mrówki w mrowisku ekipie mojego ulubionego sklepu należy się jakaś osłoda, hi hi.


Spodobały mi się kartki tego typu. W głowie już niecny plan wykonania poszczególnych kartek świątecznych w podobnej technice i też w miarę płasko, by spokojnie weszło do zwykłej koperty bez zniszczenia wypukłych elementów...

I jak dawno nie miałam nastroju na "kartkowanie", tak teraz jestem pełna energii i pomysłów. Nawet brak czasu mi niestraszny - trzeba będzie zamienić sen na czas spędzony w jaskini twórczej.

Chrzest Święty dwójki maluszków

sobota, 15 października 2016


Po długiej przerwie czas na nadrabianie zaległości...

* * *

Wprawdzie lubię pracować pod presją czasu, jednak, gdy trzeba wykonać upominek na przysłowiowe "wczoraj", bywa, że czegoś może zabraknąć. Niestety w mojej miejscowości nie ma sklepu z przydasiami, nie mogłam więc dokupić potrzebnej mi rzeczy. Udało mi się jednak brak emblematu związanego z chrzcinami zastąpić czymś, co klientowi bardzo przypadło do gustu: dziecięce stópki...



Wkleiłam je w ramkę, z której uprzednio usunęłam napis. Dlaczego w ten sposób? Do kartki dorobiłam ozdobne pudełko, na którym umieściłam identyczną ramkę z oryginalnym, pierwotnym napisem.


Całość wykonałam w jasnych tonacjach, minimalnie tylko tuszując brzegi papieru bazowego. Bukiet kwiatów niewielki, ale skromnością pasujący do danej uroczystości.


Pod etykietkę z datą i imionami dzieci umieściłam tekturowe zawijasy, które były... resztkami po jakiejś większej ramce. Zdarza mi się tego typu "odpady" chomikować, bo - jak widać - nawet takie drobnostki mogą się przydać.


Choć praca wykonywana była na szybko, muszę przyznać, że miło było powrócić do najmniej lubianego przeze mnie formatu DL - nie mam pojęcia, dlaczego podłużne bazy najmniej mi odpowiadają. Czas na łamanie stereotypów.


Dziękuję za odwiedziny!

Dla świeżo upieczonego absolwenta prawa, część 1

czwartek, 4 sierpnia 2016

Kiedy poproszono mnie o wykonanie kartki gratulacyjnej dla świeżo upieczonego absolwenta prawa, do głowy automatycznie wpadły mi dwa pomysły. Jeden standardowy w przypadkach męskich kartek: kształt garnituru. Ale też bardzo chciało mi się zrobić coś ambitniejszego (choć, jak się potem okazało, więcej pracy miałam właśnie przy "gajerku").

Skorzystałam ze znanego mi kursu z bloga Sarah-Jane Rae (za co serdecznie dziękuję - Thank You!). Dokonałam tylko jednej małej modyfikacji: porzuciłam muszkę na rzecz krawata.


Jako, że na kartce miała znaleźć się łacińska sentencja, postanowiłam do garnituru zrobić opaskę. Dzięki temu znalazło się miejsce na motto, a kartka pozostała spięta, złożona i nie otwierała się samoistnie.


Krawat oraz chusteczkę wycięłam z błyszczącego, fakturowanego papieru Core'dinations.


W środku - czego w projekcie z kursu nie było - zrobiłam mini-kieszonkę. Wszak każdy garnitur takową posiada, więc czemu i tu miałoby jej zabraknąć? Dla przykładu włożyłam tam kawałek papieru, by pokazać, że kieszonka jest w pełni "sprawna".


Patrząc na wcześniejsze zdjęcia, można było się zastanowić: OK, ale gdzie wpisać osobiste życzenia? Spokojnie. Jak widać na powyższym zdjęciu, jest na to sposób: "koszula" przyklejona jest czarnej bazy garnituru i otwiera się standardowo jak każda kartka. Miejsca sporo, bo ostateczna wielkość garnituru to format A5, czyli tzw. zeszytowy.


Dla podkreślenia detali skorzystałam z guzikowego wykrojnika PoppyStamps "Button Oval 1217" (zarówno na garniturze, jak i białej koszuli.


* * *

Na kolejną część prezentacji zamówienia dla absolwenta prawa zapraszam niebawem.

W podziękowaniu za kolejny wspaniały rok w przedszkolu

piątek, 29 lipca 2016

Wprawdzie rok przedszkolny u nas zakończył się w połowie lipca, a uroczysta akademia miała miejsce w czerwcu, to dopiero teraz jest czas na zaprezentowanie zdjęć kartek, które powędrowały do wychowawczyń.


Z ostatnich moich egzemplarzy papieru "Sen Motyla" Galerii Papieru powstały cztery komplety kartek z pudełkami. Przyznam, że chyba nigdy z tak dużą dozą ostrożności nie cięłam kartek, jak właśnie tych ostatnich sztuk papieru, brr, stresujące.


Właśnie w tej pracy miałam okazję wypróbować jedną z serwetek Cheery Lynn Designs "English Tea Party", na którą kilka lat nie mogłam się zdecydować. Na kartce jest dość mocno zasłonięta, ale na pudełku świetnie widać przepiękne ażury.

Skorzystałam też z grubego wykrojnika z tagiem firmy Sizzix. Ciut go skróciłam, by pasował do rozmiaru kartki.


Tekturkowy napis to wyrób Crafty Moly.

Ponownie zielone kwiaty hortensji posłużyły za liście. Bardzo odpowiada mi ich nietypowy kolor. Do tego wykonałam niewielką, prostą kompozycję z gardenii i różyczek.


Pierwsza przygoda z mediami

wtorek, 5 lipca 2016

Od dawna chciałam, ale ciągle miałam opory przed spróbowaniem babrania się w mediach. No bo co będzie, jak chlapnę nie tak, jak trzeba? Co, jeśli praca będzie niema gotowa, a ten kleks sprawi, że wszystko weźmie w łeb? Oj, długo zwlekałam...

Właściwie za namową Drychy postanowiłam chwycić byka za rogi i popróbować. Żałuję tylko, że nie robiłam fotek "krok po kroku", bo oglądając same fotki końcowe nie można oddać tego, ile tam różności poszło.


Kwadratową bazę kartki o wymiarze 15 cm chciałam wykleić papierem z kolekcji "Dance to the music" Joy! Crafts (pierwszy w drugim rzędzie). Najpierw jednak mocno wytuszowałam go kilkoma odcieniami zieleni i odrobiną niebieskiego produktami Distress firmy Ranger. Minimalnie tu i ówdzie psiknęłam też bezbarwną mgiełką z połyskiem 13arts (którą wręcz uwielbiam i często używam nie tylko do psikania, ale też delikatnego ozdabiania pędzelkiem). Podobną pracę wykonałam z tarczą zegara (Sizzix Bigz). Wskazówki wycięte z resztek w/w papieru wycieniowałam czarnym tuszem.


Stokrotki wycięte i ostemplowane zostały produktami Heartfelt Creations z serii "Peacock Paisley". Delikatnie je potem pomalowałam żółtym i zielonym tuszem. Do pracy nie chciałam dodawać typowych listków. Miałam ochotę jeszcze pobawić się mgiełkami, tuszami, pędzlami. Miałam resztki szarych pojedynczych płatków, których wcześniej nijak nie wiedziałam jak użyć. Pomiziałam je więc zielonymi tuszami, nabłyszczyłam wspomnianą mgiełką (dość mocno) i ułożyłam pod podstawowymi kwiatami. Pojawiły się też gdzieniegdzie zagubione, pojedyncze cekiny (jakaś resztka z nie wiadomo jakiej wcześniejszej pracy). Na koniec wycięty z papieru UHK Gallery "Holmes in Love" pasek z pasującą sentencją i oto jest kartka...


Z wielkiej miłości do dziecka

poniedziałek, 13 czerwca 2016

Poniższa kartka powstała na tegoroczny Dzień Dziecka dla mojej latorośli. Narzuciłam sobie dość ciekawe zadanie, bo chciałam w tej pracy zawrzeć wszystko to, co chciałabym mojemu dziecku przekazać, podarować...

Jest więc wróżka, bo moja córka lubi wróżki.
Jest gdzieniegdzie brokat (a dokładniej: holograficzny embossing), bo przecież musi się błyszczeć w słońcu.
Są żywe kolory, bo mamy piękną wiosnę, zbliża się kolorowe lato, no i moja córka uwielbia te barwy.
Są kwiaty - jakżeby mogło zabraknąć kwiató?
Jest też... świat (i odpowiedni napis), bo nie wyobrażam sobie życia bez mojej córki, która jest całym moim światem...




Cała kartka - poza bazą i tekturką - powstała z rewelacyjnych papierów UHK Gallery "On My Owl". Poszczególne elementy wycięłam przy pomocy następujących wykrojników:
- wróżka - "Fairy Ariana" firmy Spellbinders
- kula ziemska - "Globe (by Tim Holtz)" firmy Sizzix
- liście - "Classic Leaf Die" z serii "Burst of Splendor" firmy Heartfelt Creations
- kwiaty - "Berry Blossom Die" z serii "Berry Cafe" firmy Heartfelt Creations
- elementy połyskujące - tusz do embossingu "Holographic" firmy Papermania
Wspomniany już napis tekturkowy to produkt firmy Wycinanka.




Quillingowy bukiet na Dzień Mamy

wtorek, 7 czerwca 2016

Z lekkim poślizgiem ponownie się tutaj pojawiam. Żałuję ogromnie, że - pośród obowiązków zawodowych i prywatności - wciąż brakuje czasu na zdjęcia i pisanie postów o moich kartkach...

* * *

W tym roku postanowiłam połączyć Dzień Mamy i Dzień Taty - przynajmniej jeśli chodzi o wykonane przeze mnie kartki. Obie są wykonane metodą quillingu. Obie są w tej samej gamie kolorystycznej. Jedyna różnica polega na zamianie koloru tła z kolorem niektórych kwiatów. W przypadku kartki dla Mamy uznałam, że baza będzie czerwona:


Czerwony papier bazowy jest delikatnie fakturowany - jak papier wizytówkowy. Całość quillingowa powstała z pasków o szerokości 2 milimetrów. Napis wraz z koronkowym tagiem wycięłam przy użyciu wykrojników polskiej firmy Rosy Owl. . Gdzieniegdzie przykleiłam żółte półperełki.


Zdecydowałam także, że zamiast tradycyjnego napisu "Dzień Mamy", "Z okazji Dnia Mamy" lub "Dla Mamy", użyję napisu "Kocham Cię", który jest przecież uniwersalny i idealnie pasuje na święto obojga rodziców (szczególnie, że Rosy Owl nie wyprodukowało jeszcze napisu "Dla Taty" - a byłby bardzo pomocny).


Analogiczną kartkę z okazji Dnia Taty opublikuję niebawem.

Imieninowa z astrami

środa, 11 maja 2016

Ponad rok temu zakochałam się bez pamięci. Po długim okresie poszukiwań nareszcie moje serce zabiło mocniej. Przydasiowo, hi hi...

Produkty Heartfelt Creations. Obiekt mojej przydasiowej miłości. Zachodziłam w głowę, jak mogłam od razu ich nie poznać, bo przecież firma funkcjonuje dłużej niż ja próbuję tworzyć kartki. Pewnie chodziło o to, że w Polsce były praktycznie nie do zdobycia.

Ale kiedy większość rękodzielniczek szalała na punkcie wykrojników z pewnymi listkami i pewnymi kwiatami, ja próbowałam podejść do tematu strategicznie: skoro wszyscy będą mieć kwiaty z takimi listkami, a owe kwiaty będą robione z tych scrapków, to ja pójdę na przekór. Przeczekałam i nareszcie nazbierałam zaskórniaków, by móc kupić wykrojniki i stemple HC.

Przy niedawnej okazji stałam się właścicielką papierów tej firmy z kolekcji Delicate Asters. Początkowo ubolewałam, że posiadam wykrojników i stempli z tej serii - ale jeden wzór papieru to właśnie kwiaty, kwiaty i jeszcze raz kwiaty - więc chwyciłam nożyczki i wszystkie co do jednego wycięłam. Uff!

Choć zmęczona tą czynności, ale jednak uradowana, bardzo chętnie przystąpiłam do pracy nad kolejną kartką: imieninową dla mężczyzny.

Kartek dla mężczyzn robię stanowczo mniej, a nadal mam dylemat, jak ugryźć temat. Bo czy mężczyźnie wypada dać kwiaty? Czy można użyć barw "kobiecych"? Dlaczego niektóre kolory są zarezerwowane tylko dla kobiet?

I znów na przekór - stworzyłam kartkę mocno kwiatową, z intensywnymi barwami oraz odrobiną błyszczącego pyłku. Skoro miał to być upominek od córki dla kochającego taty, to tą miłość trzeba uwidocznić.

Myślę, że wyszedł naprawdę przyjemny wiosenny bukiet:


Jak wspomniałam: kwiaty wycięłam ręcznie przy użyciu nożyczek. Listki powstały dzięki pracy z wykrojnikiem Delightful Daisy i papierem The Best Of... 5 Galerii Papieru. 


Do wycięcia tagu z napisem użyłam wykrojników Rosy Owl: falbankę oraz napis Moc Życzeń.


Listki oraz kwiaty minimalnie potraktowałam holograficznym pudrem do embossingu.

* * *

Dziękuję za odwiedziny :-)

Urodzinowa dla mężczyzny

wtorek, 26 kwietnia 2016

Po przerwie spowodowanej natłokiem zajęć w mojej pracy zawodowej powracam z kartką urodzinową dla mężczyzny.

Chciałam tym razem spróbować zrobić pracę w najmniej lubianym przeze mnie formacie - DL. Pomysł przyszedł jednak dość szybko dzięki wiosennym porządkom w mojej "jaskini twórczej". Odkopałam zrobione kiedyś kwiaty w intensywnych barwach, worek z koronkami, gipiurami i haftami oraz posegregowałam pojedyncze sztuki papieru scrapbookingowego. Z wybranych przeze mnie elementów wyszła poniższa kartka:


Na tło użyłam papieru "Przegląd prasowy" z kolekcji "Wiek pary" Galerii Rae. Na to nakleiłam inny z tego zestawu: "Czysta teoria". Brzegi oby warstw postrzępiłam, a górny i dolny brzeg wierzchniej nie obcinałam, lecz delikatnie wydarłam. Kwiat zrobiłam z płatków "Mermaid Seashore" Prima Marketing Inc.. Natomiast za listki posłużyły mi kwiaty zielonej hortensji, także tej firmy.


Jedyny wykrojnik użyty w tej pracy posłużył mi do wycięcia liczby 85. Na przeciwległe narożniki nakleiłam po jednej maleńkiej, tekturowej gałązce. Jak wspomniałam - zamiast wycinać w papierze, użyłam materiałową gipiurę w formie wystającej spod papieru serwetki.


Jeszcze kilka wielkanocnych...

piątek, 1 kwietnia 2016

Wprawdzie Wielkanoc już za nami, ale z racji zaległości blogowych mam do zaprezentowania jeszcze kilka kartek świątecznych.




Wszystkie powstały na bazie kwadratu o bokach 15 x 15 cm. Papierami przewodnimi był zestaw Spring Garden firmy Craft & You. Jedynie kwiaty, listki i białe serwetki powstały z jednolitego papieru scrapowego w widocznych barwach.

Za ozdoby tekturkowe posłużyły mi produkty m.in. firm: Crafty Moly, Scrapiniec, czy I Kropka. Widoczna na trzeciej kartce serwetka to efekt wycięcia wykrojnikiem Spellbinders.

Ślubna kartka ze zdjęciem Pary Młodej

środa, 23 marca 2016

To była moja druga przygoda z kartką, w którą miałam wkomponować zdjęcie. Zanim zobaczyłam zaproponowane zdjęcia, byłam nieco sceptycznie nastawiona do tego projektu. Przyznam, że niepotrzebnie się obawiałam - osoba zamawiająca wybrała naprawdę ładne, pasujące do nadchodzącej okazji fotografie.

Z trzech wybrałam jedną (ku uciesze osoby zamawiającej, bo także ta uznawana była za najtrafniejszą), absolutnie najładniejszą, z nutą romantyzmu i elegancji.


Kartkę wykonałam na bazie B6 (5 x 7 cali, czyli ok. 12,5 x 17,5 cm).  Całość pracy (poza bazą oraz tagu z napisem) powstała przy użyciu papierów UHK Gallery z kolekcji: Avonlea oraz Spring in Avonlea. Ażurowe tło wycięłam narożnikiem Poppystamps. Listki to moje ukochane wykrojniki i stemple Heartfelt Creations. Kwiaty natomiast to kolekcja Peacock Paisley tejże firmy. Zarówno kwiaty i liście delikatnie ostemplowałam tuszami Distress firmy Ranger. W środku każdego kwiatka umieściłam półperełkę.


Niestety na zdjęciach nie udało mi się tego uchwycić (chyba nigdy nie opanuję nawet prostych opcji w aparacie, hi hi), ale zarówno listki jak i kwiatki delikatnie maznęłam przezroczystą, lśniącą mgiełką 13 Arts.


Wiosenna kartka z podziękowaniami

wtorek, 15 marca 2016

Z ogromną przyjemnością przystąpiłam do poniższego projektu wykonania kartki z podziękowaniami dla rodziny przyjmującej pod swoim dachem uczniów w ramach szkolnej wymiany zagranicznej. W ten sam dzień bowiem przybyły do mnie bowiem nieziemskie wykrojniki Heartfelt Creations Enchanted Mum oraz Delightful Daisy wraz ze stemplami, które absolutnie natychmiast chciałam użyć do jakiejś wiosennej pracy.


Jeszcze większą radość dało wykorzystanie papierów Galerii Papierów Jak we śnie oraz Jak we śnie II. To zdecydowanie mój osobisty hit w tym sezonie wiosennym. Muszę zrobić jakieś większe zakupy, by zapasów starczyło mi na długie miesiące (albo i lata, hi hi).


Jako, że kartka (baza 15x15 cm) miała być przetransportowana w bagażu podręcznym, zdecydowałam, że pudełka nie będę ozdabiać w żadne wypukłe elementy. Można powiedzieć, że na wierzchu pudełka wykonałam "okrojoną" wersję samej kartki, czyli bazowy papier, serwetka Craft Passion oraz ozdobny pasek.

Do kartki natomiast wykonałam dość spory kwiat, którego płatki podkolorowałam nieco mgiełką Prima Marketing "Sparkling Pastel Iris". Po przyklejeniu wszystkiego do bazy, gdzieniegdzie maznęłam bezbarwną mgiełką z połyskiem 13 Arts przy użyciu pędzelka.


Całość wyszła bardzo energetycznie i pozytywnie. Aż czuć wiosnę!

Komplet kartek wielkanocnych

środa, 9 marca 2016

To była miłość od pierwszego wejrzenia. Gdy tylko zobaczyłam zestaw papierów  "With Love" Joy! Crafts, zapragnęłam mieć go w swojej kolekcji. Nie przepadam za romantycznymi wzorami, ale przy robieniu kartek styl ten jest bardzo wdzięczny i... uniwersalny. Ja postanowiłam wykonać przy udziale tych papierów komplet kartek wielkanocnych...


Na głównym planie znalazła się warstwowa tekturka z Crafty Moly. Przykleiłam ją na symetrycznie wykonanie tło ze wspomnianych papierów.  Każdą warstwę papieru delikatnie wycieniowałam tuszami. Ozdobne narożniki wycięłam w kontrastującym białym papierze.


Aby kartka nie wyglądała tak schematycznie, dodałam kilka kwiatków oraz liście wycięte w papierze z kolekcji "On my owl" UHK Gallery. Do tego tag z cytatem pasującym do nadchodzących okoliczności.


W tej kartce także ważną rolę pełni wspomniana tekturka. Zrezygnowałam jednak z ostatniej warstwy uznając, że całość kartki zrobiłaby się nieco przyciężka. Brzegi kartek w tle zostały delikatnie wycieniowane i nacięte wykrojnikami typu "szwy".


Do kartki dodałam ogrodową kratkę (jak na złość - zapomniałam, jak to fachowo nazwać) oraz umieściłam kwiatki z zielonymi liśćmi oraz pociętą na kawałki gałązką "Holiday Winterberries" Poppystamps. Tym razem napis na tagu krótki i zwięzły. W kilku miejscach zrobiłam też kilka płynnych perełek.


Ostatnia z tego kompletu jest zdecydowanie najjaśniejsza. W tle użyłam papieru w wyłącznie różowych odcieniach, delikatnie na brzegach wytuszowałam. Na głównym planie ponownie tekturka firmy Crafty Moly przyklejona na częściowo wyciętą, częściowo tylko wytłoczoną serwetkę "Oval Majesty" Spellbinders. Widoczne wyżłobienia miały być ażurowe, tym razem chciałam jednak, by miejsca tworzyły wyłącznie w formie wytłoczenia. Taki efekt bardzo mi się spodobał.


Przez całą długość kartki poprowadziłam satynową wstążkę (bez kokardy). Ponownie skorzystałam z tego samego typu liści oraz kwiatów, dodając kilka maleńkich białych róż. Napis jest częścią wykrojnika Nellie's przyklejony na tagu z Rosy Owl. Gdzieniegdzie użyłam białych perełek w płynie.
 
FREE BLOGGER TEMPLATE BY DESIGNER BLOGS